Strona główna
Powołanie
Porozmawiaj
Spotkanie z ...
Jednym słowem
Drzwi Otwarte
Krużganek zakonny
Śladami świętych
Moja modlitwa
Listy od Was
Warto przeczytać
Galeria Foto

-- Partnerzy portalu --

Wydawnictwo Sióstr Loretanek

Żywa Wiara

Misyjne Drogi

-- Polecamy --

Oaza - Kościół Domowy












Człowiek wiary

 Śladami Świętych


 o bł. Bronisławie Markiewiczu...

 Człowiek wiary
Wiara to nowa jakość patrzenia, jaką święci otrzymują od Boga. Zawsze, zanim Kościół ogłosi kogoś świętym, bada tzw. heroiczność cnót. Nade wszystko wiary, nadziei i miłości.
Ks. Markiewicz był człowiekiem. Wiary w Boga, która przeszła przez poważną próbę w młodości. Wiary w ludzi wypływającej z miłości. I wiary w siebie, bo bez niej nie mógłby, jako pięćdziesięciolatek, zaczynać wszystkiego od nowa.

 Wiara w Boga
W gimnazjum młody Bronisław słucha tego, co mówią o Kościele i Bogu nauczyciele. Wpatrzony w ich autorytet wsparty lekturami traci wiarę. Wie jednak, że traci coś, co jest bardzo ważne. Modli się i prosi o pomoc: „Jeśli jesteś, Boże, daj mi się poznać... ażebym tylko pozbył się tej straszliwej niepewności i męczarni wewnętrznej... Chętnie dam zdrowie, nawet życie. Wszystkie siły wytężę, by nie uchybić poznanej Prawdzie”. Bóg wysłuchał próśb zagubionego młodzieńca. Pewna, głęboka wiara pozwalała mu na życie pełne zaufania i dzielenie się nią ze wszystkimi, których spotkał. Jest zaraźliwa do dzisiaj.

 Wiara w ludzi
Wyobraź sobie, że przedstawiasz dystyngowanej osobie bosego, mizernego chłopca jako kandydata do kapłaństwa. Co najwyżej spotkałby cię dobrotliwy uśmiech. Ks. Markiewicz wierzył w ludzi i tak właśnie robił! Z wiarą, miłością i nadzieją podchodził do chłopców, a ci odwzajemniali się tym samym. Jak pisze ks. Michułka, biograf ks. Bronisława Markiewicza, kiedy chłopcy pracowali w polu i zauważyli przechadzającego się ks. Markiewicza biegli co sił w zmęczonych nogach, by go dotknąć, posłuchać. Teraz, kiedy w Miejscu Piastowym znajduje się kaplica z relikwiami ks. Markiewicza, wielu przybiega, by prosić o łaski za jego wstawiennictwem. Wielu prosi też w specjalnej księdze modlitewnej na michalickiej stronie internetowej. Przybiegają do niego do dzisiaj.

 Wiara w siebie
Wystarczy mieć trzydzieści kilka lat, by z przerażeniem myśleć o zmianach. Co dopiero pięćdziesiąt! Tyle lat miał ks. Markiewicz, kiedy przybył z Włoch do Miejsca Piastowego, by od zera rozpocząć działalność wychowawczą. Miał niewiele, poza bagażem życia i wiarą w siebie, która wypływała z ufności Bogu. Rzucił się w wir obowiązków wobec ubogich dzieci z myślą: co i dla kogo, a nie za co. Kiedy przywieziono do Miejsca nowoczesną maszynę drukarską, jakiś dowcipniś powiedział, że teraz brakuje w zakładzie tylko maszyny do robienia pieniędzy. Przysłuchujący się rozmowie doświadczony gospodarz z politowaniem powiedział, że wcale nie jest im potrzebna, bo modlitwa ks. Markiewicza więcej może niż maszyna do robienia pieniędzy.
Ks. Markiewicz wiedział, że na dobre rzeczy środki zawsze się znajdą. Miał rację. Kiedy spalił się drewniany dom, w którym mieszkali chłopcy, po akcji gaśniczej zapytał ks. Bronisław czy ktoś ucierpiał . Kiedy dowiedział się, że nie, poszedł spać. Wiedział, że będzie w stanie zbudować większy i piękniejszy dom. Wiedział, że Bóg dopomoże. Dom ten stoi do dzisiaj.

 Dzisiaj
Dzisiaj ks. Markiewicz jest przez Kościół uznany błogosławionym. Modlimy się o jego kanonizację. Człowiek heroicznych czynów, czystego serca i ubogi w duchu. Całe jego życie to bezkrwawy bój o zbawienie dusz, a zwłaszcza dzieci opuszczonych. A jutro? Ks. Markiewicz kazałby pewnie nie martwić się o jutro. Wystarczy ufać Bogu, a reszta przyjdzie z naszą pracą.

br. Grzegorz Sprysak CSMA

MICHALICI -  Marki-Struga 
 

Co o tym myślisz?

Masz pytania?
Chcesz porozmawiać?
Zobacz tu... 

Komentarze:

To dobrze, że byli, są i będą Osoby których Bóg powołuje do specjalnej miłości w służbie dla drugiego Człowieka. One natomiast nie boją się " fiat" dla Boga i dla nas, którzy przyglądamy się Ich życiu, służbie i pracy dla własnego zbawienia i również naszego pomagając nam w realizacji naszego powołania. To również dla nas Bóg Ich powołuje do miłości wzgledem bliźniego, aby nas przyprowadziły do Boga. A my, co robimy dla innych ?

Henryk, 2010-04-19

PIEKNA biografia piekne zycie, miec taka sile i tak zaufac BOGU to potrafia tylko swieci , musimy sie od mich uczyc brac ich za wzor i z ich pomca zmieniac nasze zycie na lepsze , aby sie nie zagubic w pogoni za ,,szczesciem,, w chorobie ,cierpieniu

renata, 2008-02-19



 
 strona główna

 „RÓŻANIEC”
-maj 2018
 „Szerokie są drzwi ubogiej chaty”
 Rekolekcje wakacyjne 2015
 Zapraszamy do Rabki-Zdrój po wypoczynek i zdrowie!
 Każdy dzień rekolekcji uczył mnie czegoś nowego
 Szkaplerz karmelitański
 Bł. Ojciec Hilary Januszewski
 Maryja - doskonały przykład naśladowania Jezusa
 Eliasz - życie w obecności Boga
 Gdy jestem z Toba, ziemia mnie nie cieszy
 MARIANIE
 Pamiętajmy o różańcu!
 Błogosławiony Antoni Leszczewicz
 Błogosławiony Jerzy Kaszyra
 Błogosławiony Jerzy Matulewicz
 Błogosławiony Stanisław Papczyński
Copyright (c) 2006-2016 Zakony.pl Konto w portalu  |  Zakony żeńskie  |  Zakony męskie  |  Podziel się ...  |  O portalu  |  Kontakt  |  Partnerzy