|
Justyna.S:
Nasze życie jest wędrówką, ale nie zawsze zdajemy sobie sprawę z tego jak wiele mamy do przejścia i jakie wspaniałe rzeczy możemy odkryć...
(2010-08-19)
|
|
To znowu ja- Sylwia:
Zostawiam kontakt.
Ostatnio z nikim na ten temat nie rozmawial, prosze piszCie. Może mi tatwiej bedzie!
pozdrawiam. I przepraszam że ostatnim razem nie podalam...
(2010-08-18)
|
|
Asia:
Wszystko czego potrzeba na dobry początek dnia... :)
(2010-08-15)
|
|
magdalena:
Ciężko dokonać właściwego wyboru. Co będzie jeśli wybór okaże się błędem? Tyle w nas niepewności i obawy... Ślub zakonny czy małżeński...
(2010-08-12)
|
|
Dawids_ksm:
Święty spokój jak to pięknie brzmi a jak cudowne to może być lub nawet czasami bywa doświadczenie . Tak bardzo potrzebujemy Bożego Miłosierdzia warto nabywać wiedzę , opis zachęca do kupna więc może , tym bardziej gdy rozważą się powołanie.
(2010-08-09)
|
|
iza:
Ruch Szensztatki jest oazą spokoju dla duszy, sama jestem jedna z dziewczat Szensztakich i należe do naszej ukochanej MTA, to co w tym ruchu wyjatkowe to skarbiec łask, więc zachęcam wszystkich do zapoznania się z naszym Ojcem zalożycielem i Ruchem;)
(2010-07-31)
|
|
kasia z jastrzebia zdroju.:
pozdrawiam s.kasie bajer.prosze o modlitwe.
(2010-07-27)
|
|
Kasia:
- Magdalena, Pan Bóg nie powołuje tylko takich pobożnych, którzy nigdy od Niego nie odstępowali, On ma różne sposoby ;-), bądź spokojna, wsłuchuj się w głos własnego serca i nie podejmuj zbyt szybko decyzji, jeśli to powołanie to nie minie.
- Ewa, zależy od zgromadzenia, tam musisz spytać,ale z tego co wiem, to lepiej po maturze, jeśli już tak bardzo czujesz powołanie.
- Sandra, zależy w jakim wieku Pan Cię powoła:-). Jeśli masz kontakt z wybranym zakonem to siostry już Ci pomogą i wyjaśnią co i jak.
- Sylwia, nie zostawiłaś kontaktu, jeśli chcesz porozmawiać to napisz
(2010-07-23)
|
|
klaudia:
nawet w ostatnich chwilach życia można dostąpić łaski nawrócenia :)
(2010-07-20)
|
|
Kasiaa:
Wydaje mi się ,że w moim życiu stawiam dopiero pierwsze kroki właśnie teraz z ''maturą w kieszeni" i bez pomysłu na jutro zaczynam żyć. Tak bardzo chcę znaleźć...ale co? Ciągle kogoś czegoś mi brakuje.Znajomi twierdzą ,że staje się ''dziwna'' bo przestały mnie interesować tylko imprezy i zabawa...może po prostu przestaje być tak strasznie płytka .Dochodzę do wniosku,że to czego tak mi brakuje to po prostu odrobina bezinteresownego zainteresowania mną...zwykła rozmowa
(2010-07-19)
|
|
Ania:
Mam 23 lata. Już od kilku lat czuję coś na kształt powołania, ale moim problemem jest to, że czuję, iż jestem niegodna, że jestem takim "nic" aby zostać siostrą zakonną. Kocham Pana Jezusa, chcę Mu służyć, lubię się modlić, ale nie czuję, żeby Pan Jezus był gdzieś blisko mnie, nie czuję żeby mnie kochał.Ale jednak na myśl, że może mogłabym służyć Bogu całkowicie jako zakonnica, czuję szczęście, radość i mam przemożne pragnienie, aby w tej samej chwili wszystko rzucić i wstąpić do zakonu. Naprawdę nie wiem, co mam o tym myśleć. Byłam kilka dni u sióstr zakonnych jako gość w tamtym roku i było przepięknie :-) Obecnie także koresponduję z siostrami. Mam jeszcze jeden problem : jestem jedynaczką i mieszkam z mamą, natomiast mój tatuś zmarł 6 lat temu. Problemem jest mój przyrodni brat; jest on alkoholikiem, nie ma swojej rodziny, ale ma dom na wsi (wprawdzie mojej mamy, ale ona w nim nie mieszka) w którym nie chce przebywać a bardziej woli przychodzić do nas do miasta i pić a potem kompletnie pijany przychodzi do mnie i mamy i kłoci się z nami, wyzywa nas, a w nocy tak chrapie, że moja mama nie może spać i już jest na skraju wytrzymałości. Nawet sąd nie dał sobie z nim rady :-( Chodzi mi oto, że boję się zostawić mamę samą z nim. Co ja mam robić ? Może ktoś z Was mi coś doradzi. Proszę o modlitwę. Pozdrawiam !!!
(2010-07-18)
|
|
:) Witam- anonim:
Mam 16 lat, tak niewiele a mam wielkie marzenia. Pragnę wstąpić do zakonu... Narazie się uczę, po maturze dopiero coś więcej w tej spr będę działać! W domu nikt o tym nie wie, ale powiem za nie dlugo ks proboszczowi.
Nie wiem czy się dostanę do zakonu, ja nie widze przeszkód ale trzeba mieć mature- a jeśli obleje?
W zakonie byla bym nareszcie sobą ;) Bardzo lubie dzieci, mogła bym z nimi pracowac. Wybieram się to technikum żywienia, moją pasją jest gotowanie... Naprawde chce pomagać innym- tylko mi pozwólCie :)) ---Marzenia sie czasem spełniają, gorąco się modlę aby to jedno moje tez się spelnilo =] Pozdrawiam :
(2010-07-10)
|
|
Sylwia =):
Witam... może tutaj mi ktoś pomoże, od roku myślę na poważnie o zakonie- o służeniu Bogu. Od tamtego tygodnia, mam jakieś dziwne obrazy przed sobą. Wieczór gdy uklękam do modlitwy jest ok, ale gdy przechodze na końcu do Koronki do Bożego Miłosierdzia- to robi mi sie tak ciepło, zapominam na czym skończyłam i widze dziwne rzeczy. Pierwszym razem widziałam obraz Jezusa Miłosiernego z którego promienie były ciepłe, jasne i coraz promieniejsze, ale po paru sekundach minęło i jakoś mi się to dziwne nie wydawał.
ale gdy dnia nastepnego miałam coś podobnego tylko inny obraz to wydało mi się dziwne. Już mam 5 takich widzeń, wszystko rysuje na kartkach ale i tak bardzo dobrze pamietam. Jeżeli kogoś to interesuje prosze niech napisze do mnie. Zapraszam!!!
(2010-07-09)
|
|
:
Bardzo ciekawe :)
(2010-07-09)
|
|
:
Piękne :)
(2010-07-05)
|
|
OoO:
Iwono... Napisałaś 12.10.2009r - Co trzeba zrobić żeby zostać zakonnicą!
Yy jeśli możesz to napisz do mnie na gg znaczy sie podaj mi Twoje gg albo nr tel. Mam 16 lat i też myśle o zakonie :)
Czekam, na tej str jestem codziennie:
(2010-07-05)
|
|
Sandra:
witam mam pytanie w jakim wieku można wstąpić do zakonu??? proszę o odpowiedź z góry dziękuje
(2010-07-05)
|
|
Wierze- Sylwia...:
Dlaczego nikt nie odpisuje?
Jestem nie pelnoletnia a odczówam "chyba" powolanie.
ale w moim wieku?!?!?!?!
Ktoś może jest w podobnej sytuacji?
Albo może jakaś s. zakonna też tak miała???
Pozdrawiam :)
(2010-07-02)
|
|
witam ;p:
Przepraszam bardzo że tak nie w temacie!
Ale jest taka ikona i sa podane str e-meili żeby pisac, ale od dluzszego czasu nikt nie odp... Sory- taka prawda
(2010-07-01)
|
|
ania:
Wyznania Siostry bardzo mi pomogły, Dziękuję :)
(2010-06-30)
|
|
Madziora:
Trudno jest powiedzieć tak.. Wymaga to od nas wiele trudu, poświęcenia, wytrwałości.. ale warto... :)
(2010-06-26)
|
|
Basia:
piekne swiadectwo
(2010-06-22)
|
|
Basia:
ja moje powolanie juz czuje ponad rok chociaz mam dopiero 15 lat. To uczucie powolania znacznie sie powiekszylo po odwiedzeniu relikwi sw.s. Teresy od Dzieciatka Jezus i przed bierzmowaniem a sadzac ze tak sie czuje z powodu wtedy zblirzajacego se bierzmowania, nie bylam jeszcze tego pewna. Teraz jednak nie mam wielu watpliwosci a jesli jakies mam to od razu znajduje jakies wytlumaczenie ktore obala je. Minelo juz ponad pol roku od bierzmowania a moje pragnienie wstapienia do zakonu sie powieksza z dnia na dzien. Troche sie jeszcze boje ale jednak w miare poglebienia sie pragnienia, co raz mniej sie tego obawiam. Mam nadzieje ze kiedys do was dolacze.
(2010-06-21)
|
|
Anna:
I co ze mna teraz bedzie?
Zakon? czy to napewno to... ?!
zalamana ;|
(2010-06-20)
|
|
Anna:
Mam 16 lat... wakacje- potem szkola wyzsza.
Zastanawiam sie juz od roku na powaznie o zakonie.
Tylko nie wiem, czy to chwilowe, czy za pare lat mi nie przejdzie- boje sie cokolwiek decydowac!
Moje odczucia są tak jakby jednoznaczne... Kościol jest czymś co jest we mnie- w środku, to nie jest przyzwyczajenie to jest cos innego.
Modlitwa jest przy mnie zawsze... Staram sie byc codziennie w kościele- gdy nie pojde bo trzeba cos w domu pomuc czy jakis inny powod to jakos stracony mam dzień!
W szkole niektorzy sie śmieja ze na zakonnice pojde to ja zaprzeczam... ale wiem ze sama na serio o tym myśle...!
czy to jest normalne? czy to nie jest chwilowe zagubienie? czy jak wybiore zakon nie bede tego nigdy zalowala???
Proszę jeśli ktoś może mi odpowiedziec i pomuc to czekam!
Jak to w Twoim przypadku bylo?! :)
Pozdrawiam wszystkich bardzo gorąco :
(2010-06-16)
|
|
Eliasz:
Wspanialy Zakon. Kiedys przyjmowali kaandydatow z poza Polski (Bialorus)/ Czy teraz tez tacy otwarci na powolania z bylego Zwiazku Radzieckiego (maja jedna stacje pomocy socjalnej na Ukrainie)...
(2010-06-15)
|
|
EWka ;P:
Hej :)
Ej to ja mam już pytanie. To można mając 17 lat wstąpić? W sumie ja jestem w pierwszej klasie loiceum i nie wiem czy tak mozna czy nie. Prosze o odpowiedz.
(2010-06-11)
|
|
Madziora:
Znam wiele Sióstr z tego zgromadzenia ;)
I muszę powiedzieć, że są całkiem :).. że są super..
w szczególności s. Maria i s.Sybilla.. ;)
I to, co tu jest napisane, jest prawdą i tylko prawdą.. Siostry są otwarte na każdą osobę.. zawsze służą pomocną ręką.. można przyjść, porozmawiać, popłakać.. ale też pośmiać się i pożartować.. Nie mają przed sobą bariery, która blokuje "przejście" ;)
;
(2010-06-11)
|
|
Wierzę- Sylwia:
Piękne...
(2010-06-09)
|
|
Ola:
ja, Ola, nie wiem jak pójdę, ale chcę z Tobą, Panie...też znalazłam teraz ludzką miłość....ale czy to tak ma być?nie wiem
(2010-06-07)
|
|
Kasia :
Ja chyba dopiero przekroczyłam próg własnego pokoju. Powoli, małymi krokami idę do przodu, choć czasem się zatrzymuję i oglądam wstecz. Trudna to decyzja oddać się w całości Panu, ale myślę, że to chyba najlepsza droga dla mnie. Zrozumiałam to dopiero teraz dzięki pewnemu mnichowi. Na nowo zaczynam odkrywać Boga i przepraszać Go za to, że już kiedyś "naplułam" Mu w twarz. Wytrwam i dojdę na sam szczyt :)
(2010-06-06)
|
|
s.Misjonarka www.misjonarkidlapolonii.pl:
To Pan Bóg, który nas najlepiej zna:), w wybranym przez niego czasie pozwala usłyszeć nam Jego Głos. On wie, kiedy jesteśmy zdolne odczytać Jego Wolę względem naszego życia, kiedy jest najlepszy dla nas "czas". Dlatego może On już teraz puka do Twojego serca, dając Ci czas na rozeznawanie tego, do czego Cię zaprasza. Ważne, choć często co zupełnie normalne rodzi się bunt, pytania wątpliwości, nie zagłuszać tego głosu, ale spokojnie pozwolić mu być obecnym w sercu, zawierzając wszystko Chrystusowi, a On na pewno poprowadzi. Zapewniam o modlitewnej pamięci.
(2010-06-01)
|
|
piotr:
mam 19 lat i chciałbym wstąpić do zakonu.
Życie dużo mnie doświadzyło pragne iść za Bogiem a także pomagać ludziom. prosze o kontakt
(2010-05-31)
|
|
jacek w:
Cześć... a co z tymi osobami ktore są razem i maja plany poważne na życie we dwoje kochają sie daża bardzo dużym uczuciem się, a po pewnym czasie któraś ze stron stwierdza być zakonnicą lub księdzem, a w tedy tej drugiej osobie świat się wali "życ się odechciewa" bo było jest sie w stanie dla tej drugiej osoby która chce byc "zakonnicą księdzem" zycie bez zastanowienia oddać... czy życie jest sprawiedliwe? co mam zrobić?
(2010-05-30)
|
|
nkftm:
Alicjo, napisz do mnie jak bys mogla, ciekawi mnie twoja droga powolania, poniewaz to co przeczytalam w twoim komentarzu, jest podobne do tego co ja odczuwalam kilka lat temu.
(2010-05-29)
|
|
rafał:
nie jestem dobrym człowiekiem ale chce się zmienić,nie jest to łatwe także proszę o modlitwę za mnie.Święta URSZULO proszę o wstawiennictwo za mną i proszę o siłę do pokonywania pokus tego świata
(2010-05-29)
|
|
s.Misjonarka:
Droga Alicjo!
To dobrze,że zastanawiasz się nad drogą swojego życia i w modlitwie szukasz odpowiedzi. Bóg daje nam czas na rozeznanie naszej drogi i nie pozostawia naszych pytań bez odpowiedzi. Jeżeli z zaufaniem złożymy nasze życie w Jego dłonie, On na pewno nas poprowadzi. Ty także masz jeszcze czas na przyglądanie się swojej drodze życia i temu, do czego woła Cię Bóg.
Oparciem jest na pewno dla Ciebie mama, prawdziwa miłość zawsze daje wolność wyboru.
(2010-05-27)
|
|
Jaaa ;/:
Chciałabym się zapytać, czy jeśli mam 14 lat mogę już odczuwać powołanie ?
Proszę o odpowiedź ;)
Pozdrawiam!
(2010-05-27)
|
|
Alicja:
Mam 15 lat i często zastanawiam się nad sensem życia człowieka. Wiele czasu poświęcam modlitwie. Nie mogę wyobrazić sobie niedzieli bez Mszy Świętej. Kiedy rozmawiam z moją mamą o powołaniu i o tym, że chciałabym wstąpić do zakonu, gdy skończę szkołę mówi mi, że to moje życie i taką decyzję muszę podjąć sama. Ona chce tylko mojego szczęścia. Niedawno sięgnęłam po Pismo Święte. Szukam tam odpowiedzi na moje pytanie: Czy mnie woła Bóg? Ważną rolę w mojej wierze odgrywa ksiądz, który przygotowywuje mnie do bierzmowania. Chciałabym porozmawiać z nim o tym jak odczytać powołanie, ale nie mam odwagi. Bardzo poważnie traktuję wiarę i sakramenty, do których przystępuję. Czytając świadectwo siostry Teresy o powołaniu zaczynam rozumieć, że pustkę, którą odczuwam nawet gdy przebywam z ważnymi dla mnie osobami nie może wypełnić nic przyziemnego. W takich chwilach ucieczką dla mnie jest modlitwa.
(2010-05-25)
|
|
aleksandra:
proszę o modlitwę za mnie i mojego synka Igorka. jestem samotna, mąz moj nie chciał nas, wciąż mnie dręczy, mści się, mieszkam razem z rodzicami, są bardzo nerwowi, mam już 30 lat, mam problemy z podjęciem pracy ponieważ mieszkam w małej miejscowości, potrzebne jest mi prawo jazdy, i jakoś też mie mogę ich zdać , a to kosztuje. jestem zagubioną , bardzo wrażliwą osobą, potrzebuję czyjegoś wsparcia, pomocnej dłoni, by odzyskać pokój i nadzieję.
(2010-05-21)
|