|
szwedka.justyna@gmail.com:
mam 30lat i skończone studia,zrobiony doktorat i tak na serio wszystko to robione żeby rodzice byli ze mnie dumni.Trochę głupie pomyślicie .Tak naprawdę to ciągle szukam czegoś nowego nie wyszłam za mąż udaję,że jestem szczęśliwą singielką oczywiście to guzik prawda od skończenia liceum myślę do wstąpienia do zakonu i nawet wiem gdzie bym chciała wstąpić,ale nie wiem jak to powiedzieć mojej rodzinie kiedyś jak coś wspomniałam moja mama mnie skrytykowała tak,że wyszła z tego awantura.Pewnie śmieszne to,ale wiem że nigdy nie wyjdę za mąż bo czuję się poświęcona Panu on jest moim powietrzem.Umarł za mnie choć go o to nie prosiłam.
(2012-01-25)
|
|
Anna:
Witam serdecznie! ...Ja również szukam swojej drogi w życiu i ufam,iż jest to droga zakonna.Mam ten sam dylemat ,który wybrac charyzmat:)
Jednocześnie, pozwolę sobie, po części nie zgodzić się ze słowami Pani Tatiany.Uważam,że każde Zgromadzenie ma jakieś zadanie.Jest zawsze jakiś w tym cel.
Podstawą może sie stac rozeznanie czego pragnie nasze serce?Jak postrzegamy drugiego człowieka,Jego potrzeby?Na ile umiemy odnaleźć wejrzenie Boga w Hostii,a na ile w oczach drugiego człowieka,który pragnie Boga i ratunku.I jak a jest tu proporcja.Oddając sie całkowicie Bogu winnyśmy zapomnieć o sobie,oddając Mu wszystkie pragnienia ,słabości naszej duszy.Wiem,może i to brzmi banalnie,ale ileż wymaga wysiłku ,aby uśpić nasz egoizm.....................Jedyne marzenie,aby móc spełniec Jego wolę i nigdy Go nie zasmucać.Trudne,lecz bardzo pociagające.
(2012-01-23)
|