Strona główna
Powołanie
Porozmawiaj
Spotkanie z ...
Jednym słowem
Drzwi Otwarte
Krużganek zakonny
Śladami świętych
Moja modlitwa
Listy od Was
Warto przeczytać
Galeria Foto

-- Partnerzy portalu --

Wydawnictwo Sióstr Loretanek

Żywa Wiara

Misyjne Drogi

-- Polecamy --

Oaza - Ko¶ciół Domowy












Moja droga do zaufania i miłości

 Moje powołanie


 Od mojej pierwszej – raczej niepoważnej – deklaracji minęło wiele lat. Myślę jednak, że przez wszystkie te lata, było we mnie to pragnienie bycia siostrą zakonną. Przez długie lata nie potrafiłam uwierzyć, że to naprawdę głos Boga. Zbyt często liczyłam tylko na siebie. By-łam już na studiach, kiedy Pan pozwolił mi odczuć swoja moc. Nie zdałam egzaminu z che-mii. Przed egzaminem poprawkowym modliłam się o Bożą pomoc, lecz tak naprawdę nie wierzyłam, że mam jakieś szansę. Pan Bóg zadziałał przez drugiego człowieka, bardzo mi bliskiego, który w rozmowie obiecał mi pamięć w modlitwie, a przy pożegnaniu powiedział „ufaj”. Tylko tyle …

 Poszłam na ten egzamin ze świadomością, że sama z siebie nic nie potrafię. Bóg chciał mnie w tym utwierdzić – dostałam pytanie na które zupełnie się nie przygotowałam. Coś tam napisałam i wyszłam. Jakże ogromne było moje zdziwienie, gdy się okazało, że otrzymałam ocenę pozytywną. Pierwszy tak wyraźny znak od Boga. Pomógł mi on zrozumieć, że to nie ja działam, pomagam, jestem dobra – to Bóg. Zaczęłam się zastanawiać – skoro tak, to znaczy, że nawet będąc tak słabą, mogę być siostrą zakonną – bo Bóg może uczynić wszystko.

 Ostatni rok był czasem umocnienia, pozwolił mi dojrzeć do wielu rzeczy. Był też dla moich najbliższych czasem przyjęcia mojej decyzji i zgody na nią. Rodzice nigdy nie byli przeciwni, bardzo mnie wspierali w czasie najtrudniejszym – przed samym wyjazdem – kiedy to powróciły wątpliwości. Zawsze mi ufali, a tym samym pomogli uwierzyć w siebie. Lecz tylko wiara w moc Boga, w Jego obecność i nieustanne wsparcie sprawia, że mam odwagę każdego ranka wkładać na siebie strój zakonny. Wiem, że po ludzku nie jestem godna go no-sić. Tylko Boża miłość czyni mnie do tego zdolną.
Dlaczego jestem właśnie w tym Zgromadzeniu?

<<  >>

S. Anna - misjonarka Chrystusa Króla MChR

MISJONARKI CHRYSTUSA KRÓLA -  Poznań 
 

Co o tym myślisz?

Masz pytania?
Chcesz porozmawiać?
Zobacz tu... 

Komentarze:

piekne świadectwo

anna, 2010-01-13

Mój przykład może wydawać się nieprawdopodobny ale uwierzcie mi jest prawdziwy podczas modlitwy poprosiłem Maryję aby dała mi jakiś znak jeżeli mam zostać kapłanem po około 10 minutach z figurki Maryi wyskoczyło światło w kształcie kuli które przeleciało obok mnie.Większość z was wahających się czy pójść za Chrystusem po takim znaku nie miałoby wątpliwości. Jednak ja ciągle nie jestem pewien ponieważ nie wiem czy poradziłbym sobie w byciu UCZCIWYM i PRAWDZIWYM księdzem

Karol, 2009-06-14

dziękuję za to świadectwo! Lubie czytać historie powołań Sióstr....prosze o modlitwe;)

Beata, 2008-09-07

od 4 lat myślę jaką drogą iść.Teraz już jestem pewna chcę wstąpić do zakonu.Wrzden inny sposób nie będę szczęśliwa.Moim powołaniem jest życie zakonne.Wiem czego chcę i jestem tego pewna!!!

Marlena, 2008-09-03

już dawno sama się zastanawiam czy ja powinnam wstąpic do zakonu, Twoje słowa pozwoliły mi zrozumiec że jeśli jest to mi naprawde przeznaczone to napewno zostane utierdzona w tym

maria, 2007-12-31

Budująca treść ,która wzbudza nutę refleksji nad życiem i sensem wyboru dokonywania i szukania ,przeistaczania się w nowego człowieka ,który zdaje się na Boga ,którego nie widział. Tym bardziej pochwała zaufaniu .Ja nie wiem ciągle chyba idę ślepa uliczką. Jak odnaleźć powołanie jak żyć w radości i aby gościł we mnie pokój Bożej opatrzności. Pogubiłam się w tym wszystkim brak mi wiary ,ale głos wewnętrzny powołuje mnie mimo zniechęcenia. Ratunku Boże to ja pomóż dokonać słusznego wyboru nie tego żeby mi było dobrze ,ale tego abym była Twoja aż do śmierci i promieniała szczęściem . Tyle w nas smutku i rozczarowań ,goryczy dnia ,ale Ty Boże nie pozwól mi utonąć w myślach rozpaczy i litości nad własnym losem.Poprowadź drogą do wiecznego Alleluja i daj sercu rozkołatanemu bicie miarowe i serdeczne ,miłość do tych ,których nie kochamy i tych których ciężko nam kochać . Takie krótkie refleksje nad tym co w duszy gra co nie daje spać ,co trudne i co łatwe to zmaganie z duchem i ciałem to walka dobra ze złem.Pozdrawiam szukam drogi . A może jutro ją znajdę na mapie życia z widokami na niebo.

Anna, 2007-11-21

Przezycia s.Anny byly naprawde niesamowite. Niesamowite dlatego ze w jej zyciu dzialam caly czas Bog. Jego opatrznosc sprawila ze potrafila zrozumiec sens swojego zycia i odkryc prawdziwe powolanie do sluzby Bogu i calemu Kosciolowi. Duch Swiety chce dzialac w kazdym z nas ale trzeba otworzyc swe serce to On moze zdzialac cuda. My bez niego jestesmy niczym. Musimy o tym pamietac zeby nie zginac!

Kinga, 2007-06-11

Uważam, że to wszystko co siostra opowiedziała o swoim powołaniu jest szczerą prawdą. Swoje powołanie rozpoznałam nie dawno i nie chciałam się z tym pogodzić. Byłam temu wszystkiemu przeciwna.Ale Pan BÓG mimo to mnie nie opuścił był ciągla blisko prezy mnie.Długo by o wszystkim opowiadać ale jedno co mogę i chcę powiedzieć to to:dziewczyny i chłopaki nie zamykajcie waszych serc na Głos Boga nie zamykajcie się na Jego wielką miłość bo tylko z Nim można zaznać prawdziwe szczęście.O czym sama osobiście się przekonałam.!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Kinga, 2007-05-13

Mam tylko jedno pytanie tzn.:Jesli naprawde Bóg powołuje mnie do życia zakonnego to jak odkryć w jakim Zgromadzeniu On mnie widzi skoro jest ich tak wiele?

Irena, 2007-02-15

Drogi Tomku! Rozpoznawanie swego powołania jest sprawą najbardziej prywatną i intymną - tylko Ty i Twój Bóg... Myślę, że powinieneś podzielic się swoimi przemyśleniami z duszpasterzem, natomiast jeżeli chodzi o dwa jednoczesne powołania - niektórzy odczuwają chęć bycia lekarzem i zarazem zakonnikiem i wstępują do zakonu bonifratrów... Poza tym, zakony, np. franciszkanie, mają własne zespoły muzyczne (Fioretti).Wstąpienie do zakonu absolutnie nie jest równoznaczne z dwudziestoczterogodzinnym zamknięciem w kaplicy...

Animator, 2007-02-12



 
 strona główna

 „RÓŻANIEC”
-lipiec-sierpień 2018
 „Szerokie są drzwi ubogiej chaty”
 Rekolekcje wakacyjne 2015
 Zapraszamy do Rabki-Zdrój po wypoczynek i zdrowie!
 Każdy dzień rekolekcji uczył mnie czegoś nowego
 Szkaplerz karmelitański
 Bł. Ojciec Hilary Januszewski
 Maryja - doskonały przykład naśladowania Jezusa
 Eliasz - życie w obecności Boga
 Gdy jestem z Toba, ziemia mnie nie cieszy
 MARIANIE
 Pamiętajmy o różańcu!
 Błogosławiony Antoni Leszczewicz
 Błogosławiony Jerzy Kaszyra
 Błogosławiony Jerzy Matulewicz
 Błogosławiony Stanisław Papczyński
Copyright (c) 2006-2015 Zakony.pl Konto w portalu  |  Zakony żeńskie  |  Zakony męskie  |  Podziel się ...  |  O portalu  |  Kontakt  |  Partnerzy

Warning: mysqli_close() expects exactly 1 parameter, 0 given in /inc/disconnect.inc on line 3